sobota, 1 sierpnia 2015

Poszukiwania rodziny

Jak szukać host rodziny? Jak już pewnie zauważyliście, ja swoją pierwsza rodzinę znalazłam przez agencje. Nie znaczy to wcale, że jest to jedyny i najlepszy sposób. 

Więc jakie mamy możliwości?

Primo.
Ogłoszenia o prace w gazetach i na stronach internetowych, które zajmują się zamieszczaniem takich ofert.
Osobiście nigdy nie znalazłam sobie rodziny na au pair w taki sposób. Praca jako niania, tak. Ale au pair - nigdy. Ale wiem, że tak się da. Poznałam kiedyś au pairke, która znalazła w ten sposób swoją rodzinę, z którą została 8 miesięcy. Wydaje mi się, że to sposób najtrudniejszy i najbardziej czasochłonny, ale ma też swoje plusy. Ta au pairka była Polką, ogłoszenie znalazła w polskiej gazecie. Jak z tego wynika, rodzina była w połowie polska, więc z dziećmi mogła porozumiewać się po polsku. Dla tych, którzy z językiem maja problem, może to być plus. 

Secundo.
Agencje zajmujące się organizowanie wyjazdów au pair.
Jak już wiecie, w taki sposób pojechałam za pierwszym razem. Czy to dobry sposób? Teoretycznie jest “bezpieczniejszy”, bo niby agencja sprawdza wszystko, jest umowa i w ogóle. Niestety prawda jest taka, że to wcale o niczym nie świadczy. Przecież rodzina, która mnie wybierała, też chciała sprawdzoną au pairke. W jaki sposób ja byłam sprawdzona? Rozmowa telefoniczna. Krótka, 5 minut. Nic się po tym nie da stwierdzić. Agencja dalej nie wiedziała, czy może nie jestem ukrywającym się porywaczem dzieci, albo jakąś wariatką. Nie da się tego sprawdzić gadając chwilę przez telefon. Host rodzina na pewno była sprawdzana tak samo ja ja. 5 minutowy telefon, który też nie wyklucza, czy rodzina to nie są tak naprawdę jacyś porywacze albo wyzyskujący pracownika okrutnicy. Niby jest umowa, ale ona też mało mówi. Bo warunki tak naprawdę ustaliłam dopiero jak spotkałam się z rodziną we Francji, włącznie z wynagrodzeniem. Więc umowa dotyczy tylko i wyłącznie tego, że wyjeżdżam do nich i tyle. W sumie żadne zabezpieczenie. Pamiętam wtedy, że miała jakaś konsultantka przychodzić i sprawdzać jak mi tam jest. Śmiechu warte, nic takiego nie miało miejsca. Więc tak naprawdę to bezpieczeństwo jest złudne. No a agencji trzeba zapłacić. Tak więc mimo, że pojechałam tak za pierwszym razem to nie polecam.

Tertio. 
Strona internetowa.
Mój najczęstszy sposób organizowania wyjazdów i osobiście uważam, że jest najlepszy. Tak, jest ryzyko, przecież to jacyś ludzie z internetu. Ale tak naprawdę to ryzyko jest zawsze. Nie muszę tu płacić osobom trzecim, a mam największy wybór i największe możliwości wyboru rodziny.
Istnieje wiele stron poświęconych poszukiwaniom czy to host rodziny czy to au pair. Ja zawsze używam aupairworld.com. Jeżeli chodzi o inne strony, byłam tam, miałam konto, ale szczerze mówiąc były dziwne w obsłudze, często wymagały wykupienia jakiegoś pakietu i było na nich mało ofert lub jakaś dziwna komunikacja z rodzinkami. Dlatego uważam, że aupairworld.com jest najlepsze i najwięcej się tam dzieje. Jest to darmowa strona, chociaż jak ktoś się uprze to może wykupić sobie Premium Membership, które tak naprawdę do niczego się nie przydaje (pozwala uwidocznić dane osobowe i znosi ograniczenia na ilość wysłanych ofert. Tak szczerze wątpię, że będziecie chcieli odpowiadać na 300 ofert dziennie). Ja nigdy nie wykupiłam tego premium, nie jest potrzebne. Wszystkie moje rodziny oprócz pierwszej były znalezione na tej stronie.

Strona jest prosta, logujemy się jako au pair. Uzupełniamy swój profil, piszemy pare słów o sobie. Bardzo ważne - dodajemy zdjęcia! Najlepiej parę i nie fejsbukowe, instagramowe ani nic w tym rodzaju. To ma być zdjęcie, które zobaczy host mama i stwierdzi, że wyglądasz na miłą osobę, którą polubi dziecko przy czym nie będzie potencjalnego ryzyka, że ojciec polubi au pairke troche za bardzo. Czyli żadne słit focie i dwuznaczne pozy. Miłe uśmiechnięte zdjęcie, najchętniej z dzieciorkiem, nie roznegliżowane.
Potem przeglądamy oferty rodzin i aplikujemy jak się coś spodoba. Wszystko. Proste. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz